sobota, 15 września 2012

Jak być szczęśliwą i nie zwariować.

Związek... a może tylko seks?!

 Chodzi mi o Ciebie i Jego! Twojego partnera, czy jesteście już ze sobą długo?Czy może dopiero się poznaliście?
Nie ważne. Ważne jest to aby nie dać się zwariować, zmanipulować, czy omotać. Nie uważajcie mnie za wielką przeciwniczkę związków "wieczną singielkę, która chce zniszczyć męski gatunek" bo tak nie jest... chce tylko poruszyć tematy które irytują wiele kobiet, ponieważ nie każda z nas miała szanse od razu trafić na swojego księcia z bajki, tego jedynego...
Być może tworze tez tego bloga podświadomie aby uchronić was przed tym, przed czym mnie nikt nie zdołał ostrzec.
Są to moje początki w pisaniu takich tekstów... Może nie mam zbyt dużego bagażu doświadczeń ale uważam się za osobę która potrafi słuchać, doradzić, i zna różne typy mężczyzn.


Jesteś młoda, piękna, twoje życie toczy się swoim rytmem, masz swoje obowiązki cele i marzenia. Posiadasz swoją własną świetlistą wizje przyszłości na którą tak ciężko pracujesz... Nagle zjawia się on... nie zbyt urodziwy, nie zbyt kulturalny w sumie taki bez wyrazu, ale Ty jesteś nim zainteresowana. Myślisz o nim, zastanawiasz się kim jest... 

Wasza wspólna impreza, trochę alkoholu i BUM! stało sie coś między wami zaszło.
Co teraz? Czy był to tylko przelotny romans? Czy on zwrócił na Ciebie uwagę? 
Wracasz do domu.... Analizujesz całe zdarzenie...
Zastanawiasz się co do niego czujesz... czy było warto? Czy to tylko zauroczenie? A może... może się zakochałaś.
Nie daj się zwariować moja droga... Jeśli dla niego to było coś więcej, niż tylko chwilowe zapomnienie... zabawa... na pewno się odezwie, będzie chciał się spotkać.
Wyjaśnijmy sobie na początek, że jesteś pewna co do uczuć którymi go obdarzasz...Kochasz go.
Musimy potrafić odróżnić obustronne zainteresowanie swoimi osobami... od erotycznych zabaw raz na miesiąc... bo w oficjalnym związku nie jesteście.... a jednak lądujecie ze sobą w łózko. No i on... tez przy którym się budzisz, nie specjalnie chce rozmawiać o was, o związku... tak na poważnie, nie tylko w nocy, od czasu do czasu.

Oczywiście może być i tak ze Tobie taki układ jak najbardziej odpowiada, panujesz nad uczuciami, no i nie myślisz o poważniejszym związku... Ok! nie mam nic przeciwko. Takie układy również mają swoje zalety ;)
Dlatego chcę wam powiedzieć, żebyście były pewne tego czego chcecie, robiły to czego jesteście pewne... Aby po jakimś czasie nie pojawił się płacz... "A bo on mnie zostawił... już mnie nie chce!" Skoro uzgodniliście na początku ze to tylko romans, zwykły seks... wiec skąd ten żal? skąd ten płacz...
Musicie być świadome również tego ze My w przeciwieństwie do mężczyzn bardzo przywiązujemy się uczuciowo... tzn. poprzez seks pojawiają się w nas uczucia przywiązania, i tym sposobem brniemy w to dalej... świadomie lub nie... Moje pierwsze ostrzeżenie. OSTROŻNIE wkraczajcie w takie znajomości... abyśmy później nie mówiły o Nim; "Świnia" wykorzystał mnie!"
Bądźmy istotami myślącymi... odkryjmy swoje wartości... bo My jako jednostka tworzymy całość, całość kobiecego rodu ;)



 Mam do was prośbę... do każdej która trafi na tego bloga... twórzmy go razem! Proponujcie tematy które będziemy tu wspólnie omawiać. Niech to będzie miejsce dla ukojenia duszy każdej kobiety w każdym wieku:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz